Witaj na stronie Szufnarowej - malowniczo położonej wsi na Pogórzu Strzyżowskim
18 Lutego 2019 - Poniedziałek
Dowcipy O Rolnikach

Dowcipy - O Rolnikach

Strona: 1 2 3 4 5

Rolnik zaorał pole.
Nazajutrz idzie przez zaorane pole z kumplem i gadają o czymś.
W pewnym momencie właściciel pola zauważył coś srebrnego.
Sprawdza czy twarde i krzyczy:
- Srebro!
- Nie. To twój pług!

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Idzie chłop na pole, patrzy, a tam w gruncie rzeczy.

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Mieszczuch przyjeżdża na wieś. Nie wie która godzina, więc podchodzi do rolnika dojącego krowę.
- Przepraszam, która godzina?
Rolnik podnosi wymię i mówi:
- Za pięć dwunasta.
- Oooo! Pan poznaje godzinę po ciężarze wymienia?
- Nie, ale jak je podnoszę, to widzę zegar na wieży ratuszowej.

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Pewien mężczyzna kupił dojarkę do celów erotycznych.
Wrócił do domu, zasiadł w fotelu i podłączył się do ssaka od dojarki.
Przeżywał orgazm za orgazmem, nigdy jeszcze tak dobrze mu nie było.
Po dwóch godzinach ma w końcu dość, szuka wyłącznika - nie ma.
Próbuje oderwać ssak od własnego interesu - nie da rady.
A dojarka cały czas ssie.
Z wielkim trudem łapie za telefon i dzwoni do producenta:
- Dzień dobry, ja u państwa kupiłem dzisiaj dojarkę, chciałbym się dowiedzieć, jak się ją wyłącza.
- Przede wszystkim - odpowiada sprzedawca - chciałbym pogratulować panu doskonałego wyboru, gdyż jest to produkt najwyższej marki.
- Dobra, dobra, ale gdzie się go wyłącza.
- Nasza dojarka wyłącza się automatycznie po uciągnięciu 25 litrów.

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Rolnik pyta kolegę po fachu - jąkałę:
- Dużo masz królików?
- Trzy... trzy... trzysta...
- Nieźle! Aż trzysta?
- Trzy sta... sta... re... i dw... dwaaa młode!

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Jedzie rolnik z węglem, dojechał na wieś i krzyczy:
- Węgiel przywiozłem!
A koń się odwraca i mówi:
- Tak, kurde, Ty przywiozłeś.

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

- Sąsiedzie, czy wasze konie kopcą papierosy?
- A gdzie tam!
- No to stajnia wam się jara!

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Śląskie: (słowniczek: gerdiny - firanki, bryle - okulary)
Spotyko się Gerda z Trudom:
Gerda: Trude, Ty se kup nowe gerdiny bo ja wszystko widza co Ty ze swoim starym wyrobiosz...
Truda: A Ty se kup nowe bryle, bo ja nie ze swoim wyrobiom ino z Twoim.

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Masztalski na budowie domu mieszkalnego woła do majstra:
- Panie majster!... Łopata mi się złamała!...
- Smol łopatę! - odpowiada majster. - Oprzyj się o beczkę

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Chodzą dwaj robotnicy po terenie zakładu.
Nagle jeden z nich rozdeptał ślimaka.
- Czemu go rozdeptałeś? - pyta kolega.
- Nie wytrzymałem! Cały dzień za mną chodził!

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Przy wódce w gospodzie trzej chłopi przechwalają się:
- Ja - mówi pierwszy - wyhodowałem w tym roku wielkie jabłka. Każde ważyło kilogram!
- Moje jabłka - mówi drugi - były większe. Miały po dwa kilogramy!
- To jeszcze nic - mówi trzeci - Ja wyhodowałem takie jabłko, że jak wiozłem je furą na jarmark, to wyszedł z niego robal i zeżarł mi konia!

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Młody agronom kazał na swoje urodziny zabić świnię.
Chłop tłumaczy mu:
- Niestety, nie możemy zabić, bo się prosi.
- Choćby i na kolanach prosiła - macie ją zabić!

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Richard do Alojza:
- Pieronie, Alojz, ale źle wyglądasz!
- Nie dziwota, jak człowiek musi przy monterach harować od rana do wieczora.
- A długo to tam już robisz?
- Po niedzieli mam zacząć.

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Program otwarcia pewnej wystawy rolniczej przedstawiał się tak:
godz. 11:00 - przyjazd nierogacizny i bydła nierogatego.
godz. 12:00 - przybycie zaproszonych gości.
godz. 13:00 - wspólny obiad.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 5

Antek kupuje na targu konia.
- Ile pan chce za niego?
- Tysiąc złotych.
- Przecież on jest ślepy!
- Co? Przejedź się pan nim, to zobaczysz, czy jest ślepy!
Antek wsiada na konia i zaczyna galopować.
Koń pędzi przed siebie na oślep, prosto na mur z cegieł i po chwili wpada na niego, kończąc w ten sposób życie.
Antek wyłazi spod konia i mówi:
- Mówiłem, że jest ślepy!
- Może i ślepy, ale jaki odważny!

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Antek poszedł nad rzekę łowić ryby.
Rozpalił ognisko i już miał zarzucić wędkę, gdy zauważył kurę idącą w jego stronę.
Nie namyślając się złapał ją, oskubał, upiekł i zjadł.
Nagle patrzy: drogą biegnie sąsiadka i woła:
- Antek, nie widziałeś mojej kury?
Antek spogląda na pióra leżące u jego stóp i mówi:
- Rozebrała się i popłynęła na drugą stronę rzeki!

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Spotyka się dwóch sąsiadów. Jeden mówi:
- Czy ty wiesz Franek, że moja świnia mówi po francusku?
- Chyba jesteś pijany, albo zwariowałeś!
- Nie wierzysz? To założymy się!
Sąsiedzi poszli do chlewu do świni mówiącej po francusku.
Jej właściciel pyta:
- Kaśka, umiesz mówić po francusku?
Świnia nic.
Wtedy chłop ją kopnął, a świnia:
- Łi, łi, łi!

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Antek radzi się agronoma:
- Mówią, że nawóz sztuczny jest lepszy od naturalnego. A pan jak uważa?
- Trudno powiedzieć, to rzecz smaku.

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Była niezła burza i facetowi zerwało blachę z dachu.
Trochę ją pogięło, przy okazji wiec zabrał to do mechanika, żeby wyprostował.
Po dwóch dniach mechanik dzwoni do niego:
- Panie, nie mam pojęcia co pan z tym samochodem zrobił, ale za tydzień będzie do odebrania...

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Jagna zaniepokojona dziwnymi odgłosami dochodzącymi od sąsiada, pyta:
- Co się u was dzieje, kumie?
- Nic. To tylko teściowa śpiewa wnukom kołysanki.
- Chwała Bogu! Już myślałam, że świnia wam zdycha.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 5

Pewnego razu sołtys spogląda na ręce Antka i pyta:
- Gdzieś stracił palce u prawej ręki?
- A no ze dwa roki temu włożyłem rękę koniowi do pyska, żeby zobaczyć ile ma zębów. Wtedy koń zamknął pysk, żeby zobaczyć ile ja mam palców.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 5

W Wigilię chłop jedzie furmanką, a obok biegnie pies. Ponieważ koń idzie strasznie leniwie, chłop bije go batem.
- Jeszcze raz mnie uderzysz, to będziesz szedł piechotą! - mówi koń.
- Pierwszy raz słyszę, żeby koń mówił! - dziwi się chłop.
- Ja też! - mówi pies.

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Środek lata, południe, skwar.
Drogą jedzie wóz, ciągnięty przez konia.
Na wozie gospodarz, obok biegnie pies gospodarza.
- Co za upal! - wzdycha głośno gospodarz.
- Okropny! - zgadza się pies.
- O rety! - dziwi się gospodarz - Do dziś nie wiedziałem, że umiesz mówić!
- Ja tez nie wiedziałem! - dodaje koń.

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Sąsiad widzi sąsiada zbijającego z desek pudła różnej wielkości:
- Po co pan to robi?
- A, bo syn pisał z miasta, że złapał syfilisa, a ja nie wiem jakie to duże.

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Wezwał gospodarz weterynarza do chorej krowy.
Gdy ten przyjechał, kazał chłopu patrzeć pod ogon, sam zaś zagląda do pyska:
- Czy pan mnie widzi?
- Nie.
- To pewnie będzie skręt kiszek.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 5
Strona: 1 2 3 4 5