Witaj na stronie Szufnarowej - malowniczo położonej wsi na Pogórzu Strzyżowskim
14 Listopada 2019 - Czwartek
Dowcipy O Ruskich

Dowcipy - O Ruskich

Strona: 1 2 3 4 5 6 7 8 9

Rusek, Amerykanin, Niemiec i Polak siedzą w klubie.
Rusek wyciąga wino:
- ja mam wino, Wy wznoście toasty.
Amerykanin:
- pijmy za naszą demokrację!
Niemiec:
- pijmy za współpracę niemiecko-polską!
Polak na to:
- Pijmy za to, że mnie wylali wczoraj z roboty...

Oceń dowcip: Średnia głosów: 5

Amerykanie skonstruowali aparat do oglądania marzeń.
Rozpoczęli próby.
Najpierw podłączyli Francuza.
Na ekranie pojawił się piękny dom, nagie dziewczyny na brzegu basenu i litry szampana.
Potem podłączyli Niemca.
Wysprzątany dom, żona w kuchni, Niemiec przed TV z piwem.
Podłączyli Rosjanina.
Patrzą - nic, czarny ekran.
Regulują - nic!
W końcu wpadli na pomysł, że Rosjanin lubi wypić.
Przynieśli wódki, nalali szklankę, wypił, patrzą - nic!
Nalali drugą - nic!
Zrezygnowani machnęli ręka, zostawili mu resztę wódki i odeszli.
Rosjanin dopił butelkę do dna i nagle, w dolnym rogu ekranu pojawił się maleńki zielony punkcik.
Ucieszyli się i rzucili się do powiększania.
Powiększają, powiększają, powiększają, aż w końcu z ekranu wyłonił się maluteńki korniszonek...

Oceń dowcip: Średnia głosów: 5

Dwóch chłopców bawiących się na ulicy widzi idącego ruskiego żołnierza.
Jeden z nich zwraca mu uwagę, i mówi:
- Ty, sołdat, but zgubiłeś.
- Ja nie zgubił, ja znalazł.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 5

Polak Rusek i Niemiec lecą samolotem.
Nagle patrzą a diabeł im skrzydło odpiłować próbuje...
Rusek na to:
- ja to załatwię.
Wyszedł dał mu 1000 Rubli.
Wchodzi patrzy diabeł jeszcze szybciej piłuje ..
Niemiec na to:
- ja to załatwię.
wychodzi daje dla diabła 2000 Euro.
Wchodzi, patrzy a diabeł jeszcze szybciej piłuje ...
Na to polak:
- ja to załatwię ...
Wychodzi rzuca grosza a diabeł na to:
- za takie pieniądze to se sami piłujcie !!!...

Oceń dowcip: Średnia głosów: 5

Polak, Rus i Niemiec płyną łódką.
Diabeł mówi:
- jeśli nie wyrzucicie czegoś cennego to zatoniecie.
Niemiec wyrzuca złoty zegarek.
Rus wyrzuca pieniądze.
Diabeł do Polaka:
- a co Ty wyrzucisz?
Polak wziął za szmaty Rusa i Niemca i wyrzucił ich za burtę.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 5

Jest Polak, Rus i Niemiec.
Spotykają diabła.
Diabeł im każe siedzieć trzy dni na mrowisku i nie uciec z krzykiem.
Polak wytrzymał 1 dzień i uciekł z krzykiem.
Rus wytrzymał 2 dni i uciekł z krzykiem.
Niemiec wytrzymał 3 dni i nie uciekł z krzykiem.
Diabeł go pyta:
-jak to zrobiłeś?
Niemiec na to:
-ja być mądry, ja pierdnąć, mrówki zdechnąć.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 5

Polaka, Niemca i Ruska złapał diabeł i kazał im przynieść jakiegoś super bohatera.
Polak przyprowadził batmana, a Niemiec Super-mana.
Rusek się nie pojawił.
Diabeł mówi do Niemca:
- Jak mu zrobisz loda dam Ci d*py.
Niemiec mu zrobił loda a Niemiec mówi do Diabła:
- Teraz twoja kolej daj mi d*py.
- P***dol się.
-Teraz na ciebie kolej Polaku
- Co ja mam mu zrobić??
- Zabierz mu cały arsenał.
Polakowi nie udało się zadanie i zaczął płakać i śmiać się.
Więc zapytał się diabeł go czemu płacze.
- Bo batman jest za szybki i nie mogę mu odebrać arsenału.
- A czemu śmiejesz się?
- Bo Niemiec idzie z ludzką pochodnią!

Oceń dowcip: Średnia głosów: 5

Polak, Niemiec i Rusek są u diabła.
Diabeł mówi:
- wypuszczę Was jeśli Wasze chu*e będą razem mierzyły 100 cm. Niemiec mierzy swojego = 50 cm.
Rusek mierzy swojego = 49 cm.
Polak mierzy swojego = 1 cm.
Diabeł ich wypuszcza.
Potem rozmawiają.
Niemiec mówi:
- gdyby nie moje 50 cm to byście nie przeszli.
Rusek mówi:
- gdyby nie moje 49 cm to byście nie przeszli.
Na to Polak opowiada:
- a gdyby mi nie stanął to Wy byście nie przeszli!

Oceń dowcip: Średnia głosów: 5

Diabeł złapał Polaka, Rosjanina i Niemca.
Mówi do nich:
- Wypuszczę was dopiero za rok, ale musicie spełnić 1 warunek. Dam wam po psie i musicie przez ten rok nauczyć go jakiejś sztuczki. Musicie również wiedzieć, że każdy z was dostanie jedzenie tylko dla jednej osoby, albo pies będzie jadł, albo ty.
Przychodzi diabeł po roku, wchodzi do Niemca, patrzy Niemiec chudy jak sztacheta, pies gruby jak beka.
- No Niemiec, coś nauczył tego psa?
Niemiec mówi osłabionym głosem:
- S ss s siad (pies siadł).
- OK jesteś wolny.
Wchodzą do Rosjanina, patrzą Rosjanin chudy jak sztacheta, pies gruby jak beka.
- Dobra, a ty czego nauczyłeś psa?
Rosjanin mówi osłabionym głosem do psa:
- l ll ll leżeć (pies się położył).
- OK Ruski, jesteś wolny.
Wchodzą do Polaka.
Patrzą, Polak gruby jak beka a pies chudy jak sztacheta.
- Ty to sobie jeszcze rok posiedzisz.
- Zaraz, zaraz.
Polak usiadł sobie wygodnie na kanapie, wziął w dłoń pęto kiełbasy i zaczyna jeść.
Pies patrzy na niego i mówi:
- H HH Heniuś, daj gryza.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 5

Jest Polak, Rusek, Niemiec.
Diabeł każe nie pierdzieć przez rok.
Mija rok diabeł idzie do Ruska i się pyta:
- Rusek ileś wytrzymał?
- Miesiąc.
Diabeł idzie do Niemca i się pyta:
- Ile wytrzymałeś?
- Pół roku.
Idzie do Polaka i się pyta:
- Ileś wytrzymał?
- Cały rok.
- Jak tyś to zrobił?
- Co kropelka sklei, sklei żadna siła nie rozklei.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 5

Diabeł kazał przynieść Polakowi, Ruskowi i Niemcowi po jednym zwierzęciu.
Polak przyniósł psa i Diabeł kazał mu go zgwałcić.
Rusek przyniósł niedźwiedzia: gwałci go płacze i się śmieje.
Diabeł się go pyta:
- Dlaczego płaczesz?
- Bo mnie boli.
- A dlaczego się śmiejesz?
- Bo Niemiec idzie z jeżem.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 5

Byli sobie Polak, Niemiec i Rusek.
Pewnego dnia spotkali diabła, który im powiedział, że jak chcą przejść to muszą czymś rzucić, żeby on nie złapał bo inaczej ich zabije.
Niemiec rzucił kamieniem, diabeł złapał i go zabił.
Rusek rzucił szyszką, diabeł również złapał i go zabił.
Polak pierdnął i mówi:
- Masz łap!

Oceń dowcip: Średnia głosów: 5

Idą przez most Polak, Niemiec i Rusek.Nagle spotkali diabła.
Diabeł mówi:
- Wrzućcie coś do rzeki, a jak tego nie znajdę to was przepuszczę.
Rusek wrzuca igłę, ale diabeł znalazł, więc nie przepuszcza Ruska.
Niemiec wrzuca szpilkę ale diabeł znalazł ,więc jego też nie przepuszcza.
Polak: myśli....myśli...nagle puścił bąka i mówi łap póki gorące!

Oceń dowcip: Średnia głosów: 5

Polak, Rusek i Niemiec byli w piekle.
Diabeł kazał im przynieść po jednym kwiatku.
Pierwszy wrócił Polak przyniósł tulipana, diabeł kazał Polakowi żeby go włożył w tyłek. Polak bez problemu to zrobił.
Następny przyszedł Niemiec z różą.
Diabeł kazał mu zrobić to samo.
Niemiec zaczął płakać i się śmiać, diabeł się pyta dlaczego?
- Bo mnie kolce opijają a Rusek idzie z kaktusem.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 5

Na bezludnej wyspie wylądowali Anglik, Niemiec i Rusek.
Jedzenie się skończyło, więc umówili się, że codziennie każdy będzie dawał coś z siebie pozostałym do jedzenia.
Pierwszego wieczoru Anglik odcina sobie rękę.
Drugiego Niemiec odcina sobie nogę.
Trzeciego Rusek przygotowuje się - ściąga spodnie a koledzy pytają:
- Co dzisiaj? Kiełbaska po rusku?
- Nie, po jogurcie i spać.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 5

Polak,Niemiec i Rusek jadą na safari.
Po powrocie pytają się:
- Niemiec, co upolowałeś?
- 10 surykatek i 1 bawoła afrykańskiego, a ty?
- Ja zabiłem 2 lwy, 20 surykatek, 5 bawołów afrykańskich i 1 żyrafę. A Ty Polaku co upolowałeś?
- 50 surykatek, 5 lwów i 9 nokilli.
- Co to?
- Takie czarne, wymachuje rękami i wrzeszczy:"no kill,no kill."

Oceń dowcip: Średnia głosów: 5

Rosjanie zaczęli umieszczać na Kubie coraz więcej swoich wojsk
na co Amerykanie zareagowali dyplomatyczną notą:
- Jeśli nie zaprzestaniecie rozmieszczania wojsk na Kubie będziemy
musieli użyć przeciw Wam broni atomowej.
Na co Rosjanie odpowiedzieli:
- My w odwecie użyjemy naszej tajnej broni...
Amerykanie nie wiedzieli co to jest ta tajna broń, ale nic sobie z
tych przechwałek nie robili.
Po miesiącu ruchy wojsk na Kubie nie ustały wiec Amerykanie ponowili groźbę z tygodniowym ultimatum, na co Rosjanie
odpowiedzieli jak poprzednio.
Po upływie tygodnia na Rosję poleciały rakiety natomiast Rosjanie wysłali notę:
- W odwecie użyjemy przeciw Wam naszej tajnej broni...
Po tygodniu w gazetach amerykańskich można było przeczytać:
- Tysiące zabitych i rannych, zniszczone miasta i miasteczka,
a bomba gumowa nadal skacze...

Oceń dowcip: Średnia głosów: 5

Do hotelu w Związku Radzieckim późną porą przybył podróżny:
- Poproszę o pokój na jedną noc.
- Niestety, mamy tylko wolne jedno miejsce w pokoju pięcioosobowym.
- Może być, w końcu to tylko jedna noc - odpowiedział podróżny i pomaszerował do wskazanego pokoju.
Ułożył się wygodnie i zamierzał zasnąć, ale współtowarzysze grali w brydża, opowiadali sobie kawały i co chwila wybuchali głośnym śmiechem.
Podróżny ubrał się i zszedł do recepcji:
- Poproszę 5 herbat na górę za jakieś 10 minut.
Wrócił do pokoju i mówi:
- Panowie tak swobodnie opowiadacie sobie dowcipy, a przecież tutaj może być założony podsłuch!
- Co pan! W hotelu?
- Możemy to łatwo sprawdzić - panie kapitanie! Poproszę 5 herbat pod 14-stkę.
Rzeczywiście, w tym momencie przynoszą herbatę.
Współtowarzysze z lekką obawą kładą się spać.
Rano podróżny wstaje i widzi, że prócz niego w pokoju nie ma nikogo.
Schodzi do recepcji:
- Co się stało z moimi współlokatorami?
- Rano zabrała ich milicja.
- A mnie dlaczego nie zabrali?
- Bo kapitanowi spodobał się ten dowcip z herbatą.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 5

Grisza kupił sobie nowe auto.
Przyjechał nim pod dom i zaparkował na ulicy, tuż pod swoim oknem.
Rano, gdy tylko wstał, idzie do okna, patrzy a tu po aucie ani śladu!
Biegnie zgłosić kradzież na milicję.
Dyżurny milicjant wysłuchuje Griszkę, drapie się po głowie i pyta:
- Popatrzcie obywatelu na tę ścianę, tam nad drzwiami. Co widzicie?
- No, obraz widzę, Włodzimierza I. Lenina - mówi Grisza.
- A co jeszcze na tym obrazie widzicie? Przyjrzyjcie się dokładnie.
- No... towarzysz Lenin w otoczeniu swoich najbliższych przyjaciół - Grisza zaczyna tracić pewność siebie.
- Właśnie! Co jeszcze widzicie? Co towarzysz Lenin trzyma w ręce?
- No... czapkę trzyma.
- Pewno, że czapkę! To teraz pomyślcie sami: towarzysz Lenin, w otoczeniu swoich najlepszych przyjaciół, ale na wszelki wypadek czapkę dzierży mocno w swoich dłoniach! A wy tu obywatelu, to swoje nowe piękne auto, ot tak pod oknem na ulicy!

Oceń dowcip: Średnia głosów: 5

Jakiej narodowości był Amor?
Rosyjskiej. Latał z gołą dupą, uzbrojony po zęby, strzelał do ludzi i mówił, że to z miłości.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 5

Kto wymyślił kalesony?
Ruski uczony - Gołodupcew.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 5

Siedzi sobie Rusek nad brzegiem jeziora i łowi ryby.
Nagle złapał złotą rybkę, a ta oczywiście powiedziała:
- Wypuść mnie a spełnię twoje najskrytsze życzenie.
- Ale ja tam nie wiem co bym chciał.
- Zastanów się. Mercedesa chciałbyś?
- Nie no, Mercedesa to ja mam.
- A willę z basenem chciałbyś?
- Nie no, willę to ja mam.
- A pełno wódy i dziewczyn chciałbyś?
- Nie no, wódę i dziewczyny to ja mam.
- A medal za odwagę masz?
- Medalu to ja nie mam.
- A chciałbyś?
- Medal to bym chciał.
Rybka machnęła pletwą. Nagle Rusek otwiera oczy, trzyma w każdej ręce po 5 granatów, jedzie na niego 20 czołgów i krzyczy:
- Kur** pośmiertny mi dała!!

Oceń dowcip: Średnia głosów: 5

Zastanawiali się na Ukrainie, co posadzić wokół Czarnobyla:
- Buraki.
- Nie, bo krowy pozdychają.
- No to może ziemniaki.
- Nie, bo się ludzi potruje.
- A to ch*j! Posadzimy tytoń, a na papierosach napiszemy:
MINISTER ZDROWIA OSTRZEGA PO RAZ OSTATNI.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 5

W czasach schyłkowego komunizmu, na fali pieriestrojki i przyjaźni radziecko-amerykańskiej ogłoszono w Związku Radzieckim konkurs na wiersz o Statui Wolności.
Do konkursu zgłosił się Wania.
Staje przed komisją:
- No jak Wania? Masz ten wiersz?
- Da!
- To mów.
- Stoit statuja, imiejet ch...ja. Riuka podniata, w riukie granata.
Komisja podrapała się w głowę:
- Wiesz Wania, to jest dobry wiersz, tylko żeby było bez tego ch...ja.
Wania wyszedł, po miesiącu wraca.
- No jak Wania? Poprawiłeś?
- Da!
- To mów.
- Stoit statuja, urze biez ch...ja. Riuka podniata, w riukie granata.
Komisja się lekko zdenerwowała:
- Wania! Ty nas nie zrozumiałeś! Masz wstawić coś w miejsce tego ch*ja! Poniał?
- Da!
Po dwóch miesiącach Wania staje znów przed komisją.
- No jak Wania? Poprawiłeś?
- Da!
- Wstawiłeś coś w miejsce tego ch...ja?
- Da!
- To mów.
- Stoit statuja, riuka podniata. A w miestie ch...ja wisit granata.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 5

Anglik, Amerykanin i Rosjanin zakładają się, kto opowie największą bzdurę.
- Dżentelmen z Londynu - rozpoczyna Anglik - przepłynął Atlantyk w zwykłej wannie.
- Dżentelmen z Bostonu - przebija Amerykanin - skoczył z otwartym parasolem z dachu wieżowca i cały czas paląc cygaro wylądował bezpiecznie na ziemi.
Zabiera głos Rosjanin:
- Dżentelmen z Moskwy.
- Wygrałeś - mówi Anglik.
- Wygrał - zgadza się Amerykanin.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 4
Strona: 1 2 3 4 5 6 7 8 9