Witaj na stronie Szufnarowej - malowniczo położonej wsi na Pogórzu Strzyżowskim
22 Lipca 2019 - Poniedziałek
Dowcipy O Wariatach

Dowcipy - O Wariatach

Strona: 1 2 3 4 5

Krzyczy jeden wariat na rynku:
- Ludzie Bóg mnie posłał!
Krzyczy nagle drugi.
- Wcale nie! Nikogo nie posyłałem!

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Pesymista widzi ciemny tunel.
Optymista widzi światełko w tunelu.
Realista widzi światło pociągu.
A maszynista widzi trzech debili na torach.

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Anemik zatrudnił się w ZOO i miał za zadanie posprzątać w klatce żółwi.
Sprzątał sobie, a żółwie uciekły.
Zrozpaczony idzie więc do szefa i mówi:
- Szeeefieee żóóółwieee miii uuucieeekłyyy.
- Jak to się stało?
- Tooo byyył mooomeeent.

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Jedzie dwóch wariatów samochodem i jeden mówi:
- Patrz jaki piękny las
- Nie widzę, bo drzewa mi zasłaniają - odpowiada drugi.

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Ze szpitala psychiatrycznego ucieka dwóch wariatów.
Chcą uciekać przez bagna, a jak już je miną wsiąść na rower.
Biegną przez bagno resztkami sił.
W końcu dobiegli do roweru i nim odjechali, ale napotkali problem. Mur stał im na drodze.
Postanowili go przepchnąć.
Zostawili rower obok.
Pchają ze wszystkich sił, ale mur ani drgnie.
W tej samej chwili jakiś złodziej ukradł im rower i odjechał. Wariaci odwrócili się.
Jeden mówi:
- Patrz, tak daleko przepchnęliśmy ten mur, że roweru nie widać.

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Jadą wariaci samochodem i patrzą przez szybę:
- Widzisz ten las? - pyta pierwszy.
- Nie, bo drzewa mi zasłaniają.

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

W szpitalu anemik woła do pielęgniarki:
- Sioooostrooo, przeeewieeew!
- No i co z tego? Zamknąć okno?
- Dooo wiiidzeeeniaaa siooostrooo.

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Siedzą wariaci na drzewie i udają jabłka. Jeden pyta drugiego:
-Dojrzałeś?
-Tak
-No to spadamy!

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Siedzi w oknie wariat i krzyczy do ludzi:
- Jestem wysłannikiem Boga! Jestem wysłannikiem Boga!.
Na to drugi wariat:
- Nieprawda! Nie słuchajcie go! Ja nikogo nie wysyłałem!

Oceń dowcip: Średnia głosów: 5

Idzie trzech wariatów po torach kolejowych.
- O, jakie te schody płaskie.
- O, jaka ta poręcz niska.
- Nie przejmujcie się, winda już jedzie!

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Dwóch wariatów bawi się w sklep:
- Poproszę litr chleba.
- Co ty wygadujesz? Mówi się kilogram chleba. Chodź zamienimy się miejscami.
- Poproszę kilogram chleba.
- A dzbanek pan ma?

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Raz jeden głupi pisał list.
Pyta go drugi głupi:
- Do kogo ten list?
- Do mnie.
- A co tam piszesz?
- Nie wiem, bo go jeszcze nie otrzymałem.

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Dwóch wariatów kupiło sobie kotki.
Bawili się nimi fajnie, dopóki nie natrafili na problem, który kotek jest czyj.
Pierwszy wymyślił, że swojemu kotu utnie ogonek.
Bawią się dalej, ale drugiemu spodobał się kotek bez ogonka.
Uciął wiec swojemu ogonek i zaczęli myśleć, co zrobić, żeby je znowu móc rozpoznać.
Więc pierwszy uciął swojemu przednią nóżkę.
Bawili się jakiś czas, ale drugiemu spodobał się kotek bez nóżki, więc swojemu także uciął.
Cały problem zaczął się więc od nowa.
Po pewnym czasie pierwszy wariat wymyślił, że utnie swojemu kotu drugą z przednich nóżek.
Drugiemu wariatowi spodobało się jednak, jak fajnie czołga się kotek tego pierwszego, więc swojemu tez uciął drugą z przednich nóżek.
Po pewnym czasie pierwszy wariat, chcąc wyróżnić swojego kotka, uciął mu dwie tylne nóżki.
Kadłubek jego kotka tak się fajnie poruszał, że drugiemu wariatowi oczywiście się to spodobało i ze swojego kotka też zrobił kadłubka.
I teraz zaczął się już poważny problem, jak rozpoznać, który kotek jest czyj.
Myślą, myślą, myślą i w końcu jeden mówi:
- Wiesz, to ja wezmę białego, a ty czarnego.

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Przychodzi inspekcja do domu wariatów.
Wchodzą na pierwsze piętro a tam wszyscy wariaci liżą czerwone ściany.
- Co robicie? - pyta jeden z inspektorów.
- Jemy jabłka.
Wchodzą na drugie piętro, a tam wszyscy chorzy liżą żółte ściany.
- Co robicie?
- Jemy gruszki.
Wchodzą na trzeci piętro, a tam wszyscy siedzą na krzesłach obok zielonej ściany.
- A wy co? Nie jecie jabłek?
- Nie, czekamy aż dojrzeją.

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Dwóch wariatów kąpało się w rzece, i wyłowiło trupa. A trup był już nieźle podzieleniały. Mimo to wariaci pomyśleli, ze trzeba człowieka ratować, i tak zrobili. Pierwszy robi reanimacje. Wbił mu słomkę w d*pę i dmucha. Trochę się zmęczył, powiedział do drugiego:
- Teraz ty.
A tamten wyjął słomkę, włożył druga strona i powiedział:
- Brzydzę się tobą.

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

W środku nocy zdenerwowany mężczyzna dobija się do drzwi portierni szpitala psychiatrycznego:
- Proszę mnie wpuścić, oszalałem, potrzebuję natychmiastowej pomocy lekarskiej!
- Co? Teraz? W środku nocy? - denerwuje się zaspany portier - Pan chyba zwariował!

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Przychodzi firanka do sklepu z firankami i mówi:
- Poproszę firankę!
- Po co pani firanka skoro pani jest firanką?
- Bo szukam przyjaciela!

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Dwaj złodzieje kradną w domu miliardera cenne przedmioty.
Nagle podjechała policja a oni uciekają w popłochu.
Biegną, patrzą przepaść.
Jeden mówi:
- Skaczemy?
- No co ty ja nie samobójca!
- To ja mam pomysł, ja zapalę latarkę a ty przejdziesz po promieniach światła, może być?
- Ja nie debil, ja będę przechodził a ty mi latarkę zgasisz!

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Dwóch wariatów postanowiło uciec z wariatkowa.
Niestety drzwi były automatycznie zamykane, a na portierni siedział strażnik.
Wariaci postanowili więc udawać koty.
Pierwszy wariat przechodzi na czworakach pod okienkiem portiera i zaczyna drapać w drzwi.
Na to strażnik:
- Kto tam?
- Miaaałłł.
No to strażnik wypuścił go na dwór.
Za minutę znów słyszy drapanie w drzwi.
- Kto tam?
A wariat na to:
- Drugi miaałłł.

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Przychodzi sadysta do sklepu zoologicznego i się pyta sprzedawcy:
- Są papużki nierozłączki?
- Tak są.
- Więc poproszę jedną.

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Dwaj wariaci w krzakach rozbrajają bombę!
Jeden pyta:
- Co się stanie ja wybuchnie?
- Nie martw się mam drugą!

Oceń dowcip: Średnia głosów: 5

Dwaj wariaci uciekają z wariatkowa.
Biegną, biegną, aż tu nagle woda i żadnego mostu.
Na to jeden:
- I co teraz?
- Mam pomysł. Ja poświecę latarką na wodę a ty przejdziesz po świetle jak po moście.
- Ty chyba głupi jesteś, poje... cię całkiem, myślisz, że ja głupi jestem? Ja wejdę ty zgasisz i ja spadnę.

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

DWÓCH WARIATÓW CHCE UCIEC Z WARIATKOWA. UKNULI ŻE BĘDĄ KARETKĄ TRZECI PODSŁUCHIWAŁ.
NASTĘPNEGO DNIA JEDEN WSKOCZYŁ NA DRUGIEGO, TEN NA GÓRZE KRZYCZY ŁIJUUU ŁIJUU, TRZECI BIEGNIE ZA NIMI, PSYCHIATRA PYTA SIĘ ICH
- A WY CO?
- MY KARETKA.
DO TRZECIEGO:
A TY CO?
- JA SPALINY.

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Dlaczego downy nie jeżdżą maluchem?
Bo im się zespół nie mieści.

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

W domu wariatów brakowało miejsca, więc właściciel wymyślił konkurs by ewentualnie zdrowego "wariata" wypuścić.
Kucharka podała wszystkim puste talerze.
Właściciel patrzy a tu wszyscy jedzą oprócz jednego wariata.
Postanowił więc wypuścić go do domu.
Podchodzi i mówi do niego:
- Proszę pana widzę, że pan nie je, więc jest pan całkiem zdrowy.
Postanowiłem pana wypuścić, ale jeszcze rutynowe pytanie: dlaczego pan nie je?
Na to wariat odpowiada:
- Czekam, aż wystygnie bo nie chcę gardełka poparzyć.

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy
Strona: 1 2 3 4 5