Witaj na stronie Szufnarowej - malowniczo położonej wsi na Pogórzu Strzyżowskim
14 Listopada 2019 - Czwartek
Dowcipy O Zajączku

Dowcipy - O Zajączku

Strona: 1 2 3 4

Styczniowa nocka.
Mróz, chłód, dużo śniegu.
Z lasu na polanę wyszedł zajączek.
Patrzy, a tam pod sosenką stoi zapomniany, świąteczny bałwanek.
Nieco jednak sfatygowany, miotła opadnięta, micha na głowie przekrzywiona no i dla żartu ktoś marchewkę zamiast jako nos, przyczepił mu w okolicach pasa.
Stanął zajączek, patrzy, myśli... a bałwanek na to:
- I co tak kombinujesz, brzydzisz się?

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Na polanie w lesie pasą się krowy.
Nagle zza drzewa wychodzi zajączek i mówi:
- Witam szanowne króweczki! Czy jest może między paniami jakiś cwaniaczek?
- Nieee - odpowiedziały zdziwione krowy.
- No to zrzuteczka po 5 złotych!
Na drugi dzień sytuacja się powtarza.
Zdenerwowane krowy wysłały delegację do lisa.
- Ty lis, zajączek wyłudza od nas gotówkę, chodź i zagraj dla nas cwaniaczka.
Lis się zgodził.
Trzeciego dnia krowy znów pasą się na polanie.
Przychodzi zajączek:
- Witam szanowne panie. Czy jest pomiędzy paniami jakiś cwaniaczek?
Lis wstaje i mówi:
- Jestem, a co mały?
W tym momencie zza drzew wychodzi niedźwiedź.
- A nic, krówki jak zwykle po "piątalu", a cwaniaczek 15!

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Misiek, wielki władca lasu, nakazał zwierzątkom zachować trzeźwość, inaczej mówiąc wprowadził totalną prohibicję.
Idzie pierwszego dnia po lesie i patrzy, a tu leży w rowie zając.
- Nie wiesz zając, że w lesie jest prohibicja? Jak ty wyglądasz? Gdzie żeś się tak uchlał?
- Ej, no, misiek, musiałem, szwagier miał imieniny, no musiałem. Jutro już będę trzeźwy - plączącym się językiem usiłuje się wytłumaczyć ze swojego stanu.
- No dobra, ale żeby mi to było ostatni raz!
Następnego dnia znów misiek robi kontrolę i znów widzi zająca poniewierającego się po lesie w stanie pomroczności jasnej.
- Zając, co ty wyprawiasz! Miałeś być dzisiaj już trzeźwy!
- Sorry, ale kumplowi urodziły się pięcioraczki i wstyd było nie wypić. Ale obiecuję, jutro już będę trzeźwy. 100 procent. Na pewno.
- Ale jak jutro zobaczę cię pijanego, to będzie nu zajac, pagadi! - pogroził misiek i rozstali się we względnym pokoju.
Następnego dnia idzie sobie misiek przez las i ani śladu pijanych zajęcy.
Przechodzi obok stawu i widzi jak tam w stanie totalnej fazy pławi się jakiś szarak.
- K..., JE... LEŚNY, ZNOWU JESTEŚ NA... ! - zagrzmiał misiek.
- Te, misiek, prohibicję to sobie możesz wprowadzać tym głupim zwierzątkom w lesie, a od nas rybek to się odczep!

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Do nowo otwartego sklepu gdzie sprzedawcą był miś przychodzi zajączek
i mówi do misia:
- Misiu poproszę kilogram soli.
Miś na to odpowiada:
- Zajączku to nowo otwarty sklep i nie mam jeszcze wagi, mogę ci tej soli tak na oko nasypać.
- TY SOBIE TĄ SÓL W DU*Ę WSADŹ A NIE MI NA OKO!!!

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Przychodzi zajączek do sklepu z art. metalowymi i pyta niedźwiedzia:
-Niedźwiedziu czy jest marchewka?
Niedźwiedź na to:
-Nie ma!
Na drugi dzień zajączek przychodzi do tego samego sklepu i pyta:
-Czy jest marchewka?
Niedźwiedź już poddenerwowany odpowiada, że nie ma. Sytuacja powtarza się jeszcze kilka razy, aż w końcu niedźwiedź nie wytrzymuje i mówi:
-Zajączku, jeśli jeszcze raz przyjdziesz i zapytasz o marchewkę, to cię przybiję gwoździami do ściany.
Następnego dnia zajączek znowu przychodzi do sklepu i pyta niedźwiedzia:
-Czy są gwoździe?
-Nie ma!
-A marchewka?

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Lew ustalił sobie listę zwierzątek jakie będzie zjadał na obiad. Idzie pierwszego dnia i widzi sarnę.
- No niestety sarno jesteś na mojej liście, więc muszę cię zjeść.
- Proszę, zlituj się nade mną, mam rodzinę, daj mi chociaż jeden dzień abym mogła się z nią pożegnać.
Lew się zgadza.
Następnego dnia spotyka dzika i mówi:
- Niestety mam cię na swojej liście i muszę cię zjeść.
- Proszę zlituj się nade mną, mam liczną rodzinę, daj mi chociaż jeden dzień abym mógł się z nią pożegnać.
Lew znowu idzie na rękę i puszcza dzika na jeden dzień.
Trzeciego dnia spotyka zajączka i mówi:
- Zajączku niestety mam cię na swojej liście i muszę cie zjeść.
- Lewku kochany nie mógłbyś mnie skreślić z tej swojej listy?
Lew myśli, myśli i w końcu mówi:
- Nie ma sprawy!

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Biegnie sobie zajączek przez las, nagle widzi lisa i podbiega do niego:
- Siema lis.
- Siema bóbr, odpowiada lis.
Zając trochę poirytowany:
- Nie jestem bobrem.
- Oj jesteś, jesteś, mówi lis.
- Chodźmy do wilka on będzie wiedział kim jestem, mówi zając.
No i biegną przez las do jamy wilka.
Podbiegają do niego i mówią:
- Siema wilk.
- Siema bobry.
- Nie jesteśmy bobrami, no co Ty.
Zając i lis wkurzeni:
- Idźmy do sowy, ona jest mądra będzie widziała, że nie jesteśmy bobrami.
No i biegną dalej przez las do domku sowy.
Sowa widzi ich już z daleka.
- Siema sowa.
- Siema bobry.
To już ich wkurzyło niemiłosiernie:
- Biegniemy do niedźwiedzia.
On jest najstarszy, najmądrzejszy, powie nam, że nie jesteśmy bobrami.
No i mknie taka zgraja leśnych zwierzaków przez cały las. Podbiegają do niedźwiedzia:
- Siema niedźwiedź.
- No siema zając, odpowiada. Co Ty tu robisz z tymi wszystkimi bobrami...?

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Przychodzi zajączek do lisicy.
- Lis jest?
- Nie.
- Lisico chcesz zarobić 100 $?
- Chcę.
- To daj mi całusa.
Lisica myśli "lisa nie ma w domu a 100 $ piechotą nie chodzi".
Dała więc zającowi całusa. A zając:
- Chcesz zarobić jeszcze 100 $?
- Chcę.
- To się rozbierz.
Lisica się rozebrała. A zając:
- A jeszcze 100 $ chcesz?
- Chcę.
- No to chodź wykręcimy numerek!
No i wykręcili taki numer, że aż zając się spocił.
Gdy skończyli zając się ubrał i poszedł do siebie.
Po jakimś czasie do domu lisicy wpada mąż i pyta:
- Był zając?
- No bbbył - mówi lisica przerażona.
- A oddał 300 $?

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Na polance stoi połóweczka.
Idzie zajączek i mówi:
-O! Popitka.
Idzie lisiczka i mówi:
-O! Popitka i zagryzka.
Idzie wilk i mówi:
-O! Popitka, zagryzka i ruda lala.
Idzie niedźwiedź i mówi:
-O! Popitka, zagryzka, ruda lala i jest komu w mordę dać.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 2

Żyrafa:
-Wiesz zajączku, Ty nigdy nie będziesz miał takich rozkoszy jak ja. Gdy jem liście, czuje ich smak długo, długo.
Połykam je, a one powoli spadają do mojego żołądka.
W długim gardle czuję ich smak, tak długo, długo.
Gdy piję wodę, leci ona długo przez gardło i się tym tak długo, długo rozkoszuję.
Ty nigdy tego nie doznasz.
Zajączek:
- Żyrafa, a rzygałaś kiedyś?

Oceń dowcip: Średnia głosów: 2

Przychodzi zajączek do sklepu i mówi:
- Poproszę te cukierki z góry.
Niedźwiedź wchodzi na drabinę i ściąga cukierki.
Następnego dnia znów przychodzi zajączek i mówi:
- Poproszę te cukierki z góry.
Niedźwiedź zmęczony wchodzi na drabinę i ściąga cukierki.
Nazajutrz niedźwiedź widzi, że zajączek idzie do sklepu, szybko wchodzi na drabinę i ściąga cukierki z góry.
Zajączek wchodzi do sklepu i mówi:
- Poproszę tę czekoladę z dołu.
Niedźwiedź wchodzi na drabinę i odkłada cukierki.
- Acha, bym zapomniał, jeszcze te cukierki z góry.

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Dwa misie obudziły się po śnie zimowym z okropną chcicą.
- Ty, chodź tutaj w krzaczki ten tego, nikt się nie dowie.
- No dobra tylko musimy uważać na zajączka bo to straszny plotkarz.
Misie "pedałują" w krzakach, nagle zobaczyli, że podgląda ich zajączek.
Zaczęli go gonić.
Biegną przez las, przez polanę, aż w końcu wpadają na zamarznięte jezioro i widzą jak zajączek wpada do przerębli.
Misie jednak nie dają za wygraną.
Podchodzą do przerębli, grzebią łapami i wyciągają bobra:
- Co się stało z zajączkiem? - pytają.
- Utonął, wy zboczeńcy!

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Przychodzi zajączek do sklepu i pyta:
- Przepraszam, po ile jest piernik?
- Dwa złote za kilogram - odpowiada sprzedawca.
- Hmmm, to drogo. A po ile są okruszki? - pyta zajączek.
- He he - śmieje się sprzedawca - okruszki są za darmo.
Na to zajączek uradowany:
- To poproszę dwa kilo okruszków.

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Wpada zajączek do lisiej nory i pyta małe lisiątka:
- Jest ojciec?
- Nie ma..
- Jest matka?
- Nie ma..
- A chcecie w te głupie rude ryjki?

Oceń dowcip: Średnia głosów: 1

Zajączek mieszka w pobliżu misia w lesie, ale odgradza ich rzeka. W pewnym momencie miś krzyczy:
- Zajączku chodź szybko! Biegiem. Coś się stało. Zajączku!!!
Zajączek przestraszony biegnie kilometr do mostu i z powrotem kilometr, zmachany przybiega do misia i się pyta:
- Co się stało?
Miś:
- Umiesz tak? Bzbzbzbzbz
Zajączek wnerwiony wraca i na drugi dzień krzyczy:
- Misiu szybko. Ratunku !!! Na POMOC!!!
Miś przestraszony biegnie 2 kilometry do zajączka i się pyta:
- Co się stało?
Zajączek:
- Już umiem: BZBZBZBZBZ.

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Na polanie siedzi zając i ostrzy nóż.
Przechodzi borsuk i pyta:
- Na kogo ostrzysz nóż, zajączku?
- Na niedźwiedzia.
Przechodzi lis:
- Na kogo ten nóż?
- Na niedźwiedzia.
Przechodzi niedźwiedź.
- Co robisz zajączku?
- a Nic...nic...tak sobie siedzę, nożyk ostrzę i takie tam pierdoły opowiadam....

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Przed sklepem w lesie stoi w kolejce mnóstwo zwierząt: niedźwiedzie, lisy, wilki, jeże itp...
Przez kolejkę przepycha się zając.
Rozpycha inne zwierzęta łokciami, wreszcie jest na początku kolejki!
W tym momencie łapie go niedźwiedź i mówi:
- Ty zając, gdzie się wpychasz?! Na koniec i mach rzuca go na koniec
kolejki.
Zając znowu się przepycha, ale znowu łapie go niedźwiedź i odrzuca
na koniec.
Zając powtarza swój wyczyn jeszcze kilka razy, ale za każdym
razem niedźwiedź wyrzuca go na koniec.
Wreszcie obolały zając otrzepuje się z kurzu i mówi do siebie:
- Nie to nie. Nie otwieram dzisiaj sklepu!

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Idą dwa zajączki przez sawannę i widzą pasącą się żyrafę.
- Wiesz - mówi jeden - chętnie bym ja pociupcial.
- Dobrze - mówi drugi - bierz się do roboty. Ja poczekam.
Zajączek dobrał się do żyrafy, ale że to trwało dość długo, drugi
nudzi się i zaczyna rzucać w głowę żyrafy kamieniami.
Żyrafa wzdycha:
- Taki mały, a ciupcia, że aż w głowie huczy.

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

W przydrożnym rowie siedzi jeż i je śniadanie. Przykicał zajączek.
- Co jesz?
- Co zając?

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Wpada zajączek do sklepu i mówi poproszę pół kilo szynki.
Sprzedawca zważył, zapakował i dal zajączkowi.
Zajączek na to wyjmuje pistolet i strzela "pif, paf"
Sprzedawca poda zabity a zajączek na to " TO ZA PROSIACZKA!!!!!"

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Idzie zajączek do lisicy pożyczyć patelnię i gada sobie pod nosem:
- lisica pożyczy mi patelnię, zrobię sobie jajecznicę, lisica jest fajna, pożyczy mi... zaraz zaraz, lisica jest chytra a to lisica pewnie nie pożyczy mi tej patelni, tak! Ta wstrętna lisica na pewno nie pożyczy mi patelni, nie ma mowy. To straszne skąpiradło, nie mam na co liczyć!
Puka do lisicy, ona otwiera a zajączek prosto z mostu:
- A wypchaj się tą swoją patelnią!

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Siedzi zając i koń na gałęzi, na drzewie.
Przechodzi krowa i tez chce sobie tak posiedzieć.
Wdrapuje się na drzewo i mówi do zająca:
- Ty zając, posuń się.
- Nie mogę bo musiałbym konia zwalić.

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Idzie sobie zając po torach, aż tu nagle przejechał pociąg i obciął mu d*pę.
d*pa potoczyła się kilkanaście metrów dalej, na inne tory.
Zajączek za nią pobiegł, schyla się i już ma ja podnieść gdy... przejechał drugi pociąg i obciął mu głowę.
Jaki z tego morał?
Nigdy nie trać głowy dla głupiej d*py.

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

W rodzinie wilków urodził się mały wilczek.
Tata wilk podchodzi do kołyski i mówi:
- Jakie masz ładne oczy. Jaką masz błyszczącą sierść, jakie masz
duże nogi, jakie masz wielkie uszy.
- Oż ty kur*.*a zającu jeden.

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy

Siedzi zajączek i wyciska coś z policzka. Podbiega sarenka i pyta:
- Wyciskasz pryszcza?
- Nie, śrut.

Oceń dowcip: Nie oceniano jeszcze dowcipu. Bądź pierwszy
Strona: 1 2 3 4