Witaj na stronie Szufnarowej - malowniczo położonej wsi na Pogórzu Strzyżowskim
13 Grudnia 2017 - Środa
Dowcipy O Żołnierzach

Dowcipy - O Żołnierzach

Strona: 1 2 3 4
Opcje sortowania:
Data dodania: Rosnąco Malejąco
Ocena: Od najwyżej oceny Od najniższej oceny

Żołnierz postanowił, że jak tylko wyjdzie do cywila, to przeleci pierwszą napotkaną kobietę, tyle razy, ile będzie miała zębów.
Traf chciał, że spotkał starą babcię.
Wyjaśnił, o co chodzi, babcia się zgodziła, ale mówi, że ma tylko jednego zęba.
Po numerku żołnierz podziękował, a babcia mówi:
- Panocku, ja tu jesce taką skorupkę mom.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 0

W autobusie kichnęła staruszka.
- Na zdrowie! - mówi obok stojący żołnierz.
- Dziękuję, młody człowieku. Jaki pan uprzejmy!
- Bo muszę! Za brak kultury kapral nas codziennie opierdala.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 0

Podczas wojny żołnierz do wody dodaje blondynce środek przeczyszczający.
Ona o niczym jednak nie wie i po paru minutach chce się jej kupę.
No to idzie poza obóz.
Na następny dzień żołnierze niemieccy chcą napaść na obóz a parę kroków od niego dowódca mówi:
- Uwaga chłopaki mamy miny na drodze.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 0

- Tato, pokaz jak biegają słoniki!
- Ale już pokazywałem ci dzisiaj trzy razy.
- Tato, ja chcę jeszcze.
- No dobrze, ale to już ostatni raz. Pluton! Maski p-gaz włóż i jeszcze dwa okrążenia!

Oceń dowcip: Średnia głosów: 0

- Czego uczą francuskich żołnierzy podczas pierwszego szkolenia?
- Jak się poddać, w dziesięciu językach.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 1.7

W wojsku dowódca objaśnia:
- Gdy skaczemy z samolotu liczymy do 5 i szarpiemy dłuższą linkę. Jeśli nic się nie otworzy, krótszą. Jak nadal nic czytać dalsze instrukcje.
Jasio skacze.
Raz. Dwa. Trzy. Cztery. Piec.
Ciągnie i nic.
Łapie za 2, ciągnie i nadal nic.
Wyjmuje książkę z instrukcją i czyta:
- Zdrowaś Maryjo łaskis pełna.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 0

Lekcja historii, rozmowy na temat II Wojny Światowej.
Pani pyta dzieci czy ktoś z ich rodziny żył w tym okresie.
Zgłasza się Małgosia:
- Moja babcia była łączniczką!
- O, dobrze Małgosiu, piątka. Ktoś jeszcze?
Zgłasza się Stasiu:
- Mój dziadek służył w SS!
- Ooo, nie wolno tak mówić Stasiu. Jedynka! Ktoś jeszcze?
Zgłasza się Jasio:
- Ja! Mój dziadek służył w AK.
- Brawo Jasiu, wspaniały dziadek. Piątka.
Potem dzieci rozmawiają na przerwie:
- Twój dziadek naprawdę służył w SS? - Jasio
- Pewnie, Szare Szeregi. A twój w AK?
- Tak, Auschwitz Kommando.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 0

Na carskim dworze odbywało się przyjęcie.
Za suto zastawionym stołem (pełnym półmisków, świec) siedzą panowie w perukach i kobiety w wielkich rozdekoltowanych sukniach.
Trwa impreza, gra orkiestra. Nagle huk.
Wpada kopiąc w drzwi Major Rżewski.
Był jednak trochę w nietypowej sytuacji.
Miał opuszczone gacie i trzymał przy tyłku sedes.
Doczłapał do stołu, przy którym zasiadł obok ucztujących dam i panów.
Oddawał się czynności opróżniania.
W pewnym momencie wyciągnął papierosa i zaczął palić.
Wtedy się zorientował, że wszyscy na niego dziwnie patrzą.
Więc się spytał:
- Coś nie tak?
- Aha..... rozumiem.....
- Palić nie wolno?

Oceń dowcip: Średnia głosów: 0

Na poligonie jezioro.
Na pomoście wędkują pułkownik i parę metrów dalej sierżant.
Pułkownik moczy kija bez rezultatów, a sierżant ciągnie rybę za rybą.
Pułkownik podchodzi i rozkazuje:
- Sierżancie, przesiądźcie się na moje miejsce.
Sierżant wykonuje grzecznie rozkaz i po zmianie stanowisk dalej goli ryby, a pułkownik znowu nic.
- Sierżancie, powiedzcie w czym tkwi tajemnica, że u was cała siatka a ja nie mam nawet brania?
- To taki nasz rodzinny sekret - mówi sierżant - zawsze na haczyk obok robaczka zakładam włos z damskiej piczki.
Nazajutrz leży pułkownik z pułkownikową w łóżku.
Z zamiarem udania się na ryby, przypomniał sobie o poradzie sierżanta.
Ostrożnie podwinął kobicie koszulę nocną, delikatnie uchwycił jeden włosek i zdecydowanie pociągnął!
Na to zaspana żona:
- Co sierżancie, znowu na ryby?

Oceń dowcip: Średnia głosów: 0

Oficer mówi do swoich podopiecznych:
- Koniec tego czołgania i strzelania teraz popracujemy nad mięśniami nóg. Zaczniemy od hmmmm... ROWEREK! No bardzo ładnie Nowak oto chodzi o Grabowski znakomicie. Kowalski! Czemu nie ćwiczysz?!
- bo teraz zjeżdżam z górki.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 0

Sierżant wyjaśnia żołnierzom prawo ciążenia:
- Jeśli rzucimy kamień do góry, to musi spaść z powrotem, zrozumiano?
- A co będzie, obywatelu sierżancie, jeśli kamień spadnie do wody?
- Nie zadawajcie głupich pytań, szeregowy Kowalski. Jesteście w
artylerii, a nie w marynarce!

Oceń dowcip: Średnia głosów: 0

Odbywa się musztra.
Żołnierze stoją w szeregu.
Kapral daje komendę:
- Prawa nogę do góry podnieść!
Kowalskiemu się pomyliło i podniósł do góry lewą nogę.
Kapral patrzy się wzdłuż szeregu i krzyczy:
- Co za dureń podniósł obie nogi?

Oceń dowcip: Średnia głosów: 0

- Kowalski! Powiedzcie, co będzie, jeśli kula odstrzeli wam ucho?
- Będę gorzej słyszał, obywatelu sierżancie!
- Dobrze. A co będzie, jeśli kula odstrzeli wam drugie ucho?
- Nie będę nic widział, bo mi hełm na oczy spadnie!

Oceń dowcip: Średnia głosów: 0

Sierżant mówi do szeregowca:
- Żołnierzu, wymieńcie najgroźniejszy nabój.
- Dziewczyna, Panie Sierżancie.
- Co Wy mówicie?
- Melduję, że jak taka ładna wpadnie w oko, to zrani serce, podziurawi kieszenie i na koniec wyjdzie bokiem Panie Sierżancie.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 0

Chłopak z kompanii łączności na randce z dziewczyną poszedł do parku.
Usiedli na ławce i nic do siebie nie mówią.
W pewnym momencie on mówi:
- Kochanie.
- Słucham.
- Nic, sprawdzenie słyszalności.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 0

- Czy macie jakieś życzenie? - pyta lekarz chorego szeregowca w szpitalu podczas obchodu.
- Tak, chciałbym zamienić się na łóżko z tamtym pacjentem.
- A to niby z jakiego powodu?
- Bo on leży bliżej drzwi i pielęgniarka najpierw jemu smaruje hemoroidy, a potem mnie tym samym pędzlem gardło!

Oceń dowcip: Średnia głosów: 0

Psychiatra odbiera telefon.
Głos w słuchawce mówi:
- Niech pan powie, czy to normalne: od kilku miesięcy jeden facet trąbi o szóstej rano w swoją trąbkę i budzi ponad setkę ludzi. Czy można coś z tym zrobić?
- Oczywiście, zaraz przyjadę. Proszę podać adres.
- Koszary, jednostka wojskowa.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 0

Generałowi wojsk rodzi się wnuk.
Wysyła więc podwładnego aby zobaczył to dziecko.
Po powrocie generał się pyta:
- Jaki jest ten dzieciak?
- Podobny do pana.
- Czyli jaki?
- Mały, łysy i ciągle się drze.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 5

Generałowi urodził się wnuk, więc postanowił wysłać adiutanta do szpitala, aby dowiedział się czegoś więcej.
Po jego powrocie generał pyta:
- I jak wygląda?
- Jest bardzo ładny. Podobny do pana generała.
- Podać więcej szczegółów!
- Melduję, że jest niski, łysy i ciągle drze gębę.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 0

Jest druga wojna światowa Polak woła:
- Hans
Hans wychyla łeb i mówi:
- Ja
Po czym zaraz dostaje kulę.
Polak znowu woła:
- Hans
Hans znowu wychyla łeb i mówi:
- Ja
I znowu dostaje kulę.
Niemcy myślą jakie jest znane Polskie imię i wymyślili, że Zdzisław po czym zaraz wołają:
- Zdzichu, Zdzichu
Po krótkiej chwili Hans wychyla się i mówi:
- Zdzicha nie ma pojechał na wakacje.
Polacy skorzystali z tego po czym Hans dostał swoją ostatnią kulę.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 0

- Dlaczego nie byliście w pracy?
- Miałem zapalenie ucha środkowego.
- Nie bujajcie kapralu, przecież ucho jest lewe i prawe.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 0

Armia Polska postanowiła stworzyć w czasie wojny partyzantkę w kraju.
Zgłosiło się paru kamikadze.
Na przeszkoleniu generał tłumaczy im, co maja robić:
- Wsadzimy was do samolotu, polecicie nad kraj, 3 minuty od granicy
wyskoczycie ze spadochronem. Pociągniecie za prawą rączkę. Jeśli
spadochron zawiedzie, to za lewą. Wylądujecie koło rzeki, tam w
krzakach będzie rower, pod siodełkiem pistolet i mapa. Tak dotrzecie
do oddziału.
Stefan był odważnym chłopem, zgłosił się jak na prawdziwego patriotę
przystało.
Leci samolotem, skoczył 3 minuty od granicy jak pan generał przykazał.
Spadając chwyta za prawa rączkę - nic - za lewa - d**a zbita, dalej nic.
Skonsternowany mruczy pod nosem:
- Q*.*a, jak i tego roweru w krzakach nie będzie, to ja pier*.*lę taka
partyzantkę!

Oceń dowcip: Średnia głosów: 0

Rozmawiają dowódcy armii USA i ZSRR.
USA: A u nas każdy żołnierz dostaje dziennie żarcia za 10 dolarów
ZSRR: Eeeee tam Kto ci zje 30 kilo ziemniaków?

Oceń dowcip: Średnia głosów: 0

Major Rżewski został zaproszony wraz ze swoimi kadetami na wystawny bal w dworze wielce szacownej i egzaltowanej pani.
Major przed imprezą pouczył żołnierzy - ludzi nieobytych, bo wychowanych w koszarach - o podstawowych zasadach dobrego wychowania, kazał nawet im się umyć.
Zaczyna się impreza, a szanowna gospodyni roznosi po salonie świece i je od razu zapala.
Obsadziła już wszystkie kandelabry i nagle w ręce została jej ostatnia świeca.
- Oh Mon Dieu, gdzie ja ją teraz wsadzę - martwi się głośno.
Rżewski podrywa się gwałtownie i syczy w stronę kadetów:
- WSZYSCY MILCZEĆ !

Oceń dowcip: Średnia głosów: 0

- Dlaczego żołnierze amerykańscy tak często prowadzą ostrzał swoich sojuszników.
- Bo się dowiedzieli, że Husajn wyznaczył nagrodę pieniężną za każdego zabitego żołnierza sojuszu.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 0
Strona: 1 2 3 4
Kontakty
Sołtys wsi
Zofia Boruta
(017) 277 54 24
Parafia Szufnarowa
ks. Jan Ziemiński
Parafia Szufnarowa
(017) 277 51 38
Szkoła Podstawowa
(017) 277 62 45
spszufnarowa.pl
Spszufnarowa