Witaj na stronie Szufnarowej - malowniczo położonej wsi na Pogórzu Strzyżowskim
25 Maja 2018 - Piątek
Dowcipy O Zwierzątach

Dowcipy - O Zwierzątach

Strona: 1 ... 6 7 8 9 10 11 12 13 14 ... 31
Opcje sortowania:
Data dodania: Rosnąco Malejąco
Ocena: Od najwyżej oceny Od najniższej oceny

Sędzia pyta myszoskoczka:
- Czemu pobiła pani słonia?
Odpowiada mu cisza.
- Czemu pobiła pani słonia?
Myszoskoczek dalej milczy.
- Proszę odpowiedzieć! - krzyczy sędzia.
- ...prawo buszu... - odpowiada nieśmiało myszka.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 0

Spotkała się glizda z glizdą i jedna mówi do drugiej:
- Gdzie Twój stary poszedł?
- Z chłopakami na ryby.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 0

Do pracy przy hodowli zwierząt zgłasza się pewien facet.
Dyrektor hodowli pyta go co potrafi:
- Może zainteresuje pana fakt - odpowiada interesant - że rozumiem mowę zwierząt.
- Tak? - pyta zdziwiony dyrektor - to chodźmy do krówek, zobaczymy co pan potrafi.
Wchodzą do krówek a tu krasula "Muuuu!"
- Co ona powiedziała?
- Że daje 10 litrów mleka a Wy wpisujecie tylko 4.
- O kurde! Ale chodźmy do świnek.
Wchodzą do świnek a tu "Chron, chron!"
- A ta co powiedziała?
- Ze daje 5 prosiąt a Wy wpisujecie 3.
- O ja pier... Chodźmy jeszcze do baranów.
W drodze przez podwórko mijają kozę a ta "Meeeee!"
- Pan jej nie słucha - szybko mówi dyrektor - to było dawno i byłem wtedy pijany...

Oceń dowcip: Średnia głosów: 2.5

Idzie sobie karawana ubranych na czarno ludzi, a na jej czele idzie facet z psem.
Na przeciwko tej karawany idzie inny facet i pyta się:
- Co się stało, ktoś umarł?
- Tak, moja teściowa
- A co się stało, kto ją zabił?
- Ano, ten pies
- Ej, to pożycz pan tego psa
- Niech się pan ustawi do kolejki

Oceń dowcip: Średnia głosów: 1.5

Ropucha i 12 żabek?
Teściowa wieszająca firanki.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 0

Jaka jest różnica między słonicą a teściową?
..jakieś 5 kilo...

Oceń dowcip: Średnia głosów: 0

Przychodzi zięć do teściowej na obiad.
Teściowa niesie zupę.
Zięć już chce jeść, ale pomyślał sobie, że najpierw wypróbuje na kocie.
Dał kotu, a kot gdy tylko wziął do pyska zesztywniał.
Teściowa idzie z drugim daniem, a zięć bach bach i przez balkon.
Kot wstaje i mówi:
- Yes, yes, yes.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 0

Teściowa zaprasza zięcia na obiad.
Zięć zastanawia się czy pójść, bo wydaje mu się, że to podstęp. Zdecydował się jednak.
Siedzi przy stole, a teściowa oznajmia mu:
- Jedz zupę, a ja pójdę do kuchni i nałożę Ci drugie danie.
Teściowa poszła.
Zięć zawołał kota i kazał mu wypić zupę.
Po chwili kot upadł na podłogę, a zięć widząc to zwrócił się do teściowej:
- Ty egoistko!
Wylał na nią resztę zupy i wyszedł.
Po chwili kot wstał z podłogi i na cały głos zaczął krzyczeć:
- Jest, jest, jest!

Oceń dowcip: Średnia głosów: 0

Pewien facet zauważył, że jego pies ma pchły.
Czyta definicję w podręczniku:
- Pchła - niewielki, bez skrzydłowy, hałaśliwy, wysysający krew pasożyt. Zobacz także: Teściowa.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 0

3 nietoperze założyły się który wypije więcej krwi.
Poleciał pierwszy, wraca za 9 minut, jest trochę okrwawiony i mówi:
-wypiłem całą wieś.
Poleciał drugi, wraca za pół godziny, jest okrwawiony i mówi:
-ja całe miasto.
Poleciał trzeci, wraca za minutę, jest cały we krwi i go pytają jak zdobył tyle krwi w tak mało czasu?
On mówi:
-widzieliście to drzewo?
Oni na to: nie.
A on na to: ja też nie.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 0

Przychodzi sadysta do sklepu zoologicznego i się pyta sprzedawcy:
- Są papużki nierozłączki?
- Tak są.
- Więc poproszę jedną.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 0

Dwóch wariatów kupiło sobie kotki.
Bawili się nimi fajnie, dopóki nie natrafili na problem, który kotek jest czyj.
Pierwszy wymyślił, że swojemu kotu utnie ogonek.
Bawią się dalej, ale drugiemu spodobał się kotek bez ogonka.
Uciął wiec swojemu ogonek i zaczęli myśleć, co zrobić, żeby je znowu móc rozpoznać.
Więc pierwszy uciął swojemu przednią nóżkę.
Bawili się jakiś czas, ale drugiemu spodobał się kotek bez nóżki, więc swojemu także uciął.
Cały problem zaczął się więc od nowa.
Po pewnym czasie pierwszy wariat wymyślił, że utnie swojemu kotu drugą z przednich nóżek.
Drugiemu wariatowi spodobało się jednak, jak fajnie czołga się kotek tego pierwszego, więc swojemu tez uciął drugą z przednich nóżek.
Po pewnym czasie pierwszy wariat, chcąc wyróżnić swojego kotka, uciął mu dwie tylne nóżki.
Kadłubek jego kotka tak się fajnie poruszał, że drugiemu wariatowi oczywiście się to spodobało i ze swojego kotka też zrobił kadłubka.
I teraz zaczął się już poważny problem, jak rozpoznać, który kotek jest czyj.
Myślą, myślą, myślą i w końcu jeden mówi:
- Wiesz, to ja wezmę białego, a ty czarnego.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 0

Koty w Wąchocku są takie sprytne, że jeżeli damy im kakao to mleko wypiją, a czekoladę zostawią.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 0

jak mądre są konie w Wąchocku?
Są tak mądre, że jak pada deszcz to się pod dyszel chowają.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 0

Wiecie dlaczego pies się o budę zabił w Wąchocku?
Bo był przywiązany na sprężynie!

Oceń dowcip: Średnia głosów: 0

Co to jest? Małe zielone i łapie myszy?
Żaba sierota wychowana przez kota.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 0

Dlaczego pies sołtysa zabił się o budę?
Bo sołtys zamiast łańcucha założył gumę.

A dlaczego pies sąsiada sołtysa nie zabił się o budę, mimo że miał łańcuch z gumy?
Bo miał budę na wrotkach.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 0

Jak wybredny jest kot sołtysa w Wąchocku?
Jak mu dać kawę z mlekiem, to mleko wypije a kawę zostawi.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 0

Dlaczego koń sołtysa powiesił się na lejcach?
Bo sołtys dokupił 2 ha pola.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 0

- Pies sołtysa jest świetnie wyszkolony - jak sołtys mówi "Burek chodź!" albo "nie chodź!", to Burek idzie albo nie idzie.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 0

- Jak niskie są stropy w kościele w Wąchocku?
- Takie, że myszy są garbate.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 0

Łowi rybak ryby i wyciąga złotą rybkę.
Rybka mówi:
- Wypuść mnie, to spełnię twoje życzenie.
- Chcę mieć interes do ziemi.
Rybka wskakuje do wody.
Po chwili słychać bulgotanie i woda zaczyna się burzyć.
Znienacka wyskakuje rekin i odgryza rybakowi nogi.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 0

Rybak łowi ryby.
Podpływa do niego krokodyl i mówi:
- Biorą?
- Nie.
- To zostaw te rybki i chodź się wykąpać.

Oceń dowcip: Średnia głosów: 0

Wania złowił złotą rybkę.
- Puść mnie a spełnię twoje życzenie.
- Ok.
- Willę chcesz?
- Nie.
- Mercedesa chcesz?
- Nie.
- Medal za męstwo chcesz?
- Tak jasne.
Huknęło, jebnęło i Wania znalazł się prosto na polu bitwy z dwoma granatami w ręku.
Patrzy a na niego napierdala 10 czołgów.
Wania wkurzony przez zaciśnięte zęby:
- O k...wa chyba pośmiertny mi dała!

Oceń dowcip: Średnia głosów: 0

Pewnego dnia żona rybaka poszła nad morze, by sama złowić rybę. Gdy w końcu złowiła, ku wielkiemu zdumieniu ujrzała, iż jest to złota rybka.
Jednak rybka, chcąc odzyskać wolność mówi:
- Powiedz trzy życzenia, a ja spełnię je w zamian za zwrócenie mi wolności. Lecz musisz pamiętać, że wszystkie te życzenia będą trzy razy większe dla twojego męża.
Na to żona rybaka:
- Chcę być najbogatsza na świecie.
- Pamiętaj, że Twój mąż rybak, będzie trzy razy bogatszy
- Chcę być najpiękniejsza na świecie - kontynuuje żona rybaka.
- Pamiętaj, że mąż Twój będzie piękniejszy - przypomina rybka.
- Tak, tak pamiętam - odpowiada kobieta.
Po długiej chwili zastanowienia, żona rybaka rzekła:
- I chcę dostać lekkiego zawału serca!

Oceń dowcip: Średnia głosów: 0
Strona: 1 ... 6 7 8 9 10 11 12 13 14 ... 31
Kontakty
Sołtys wsi
Zofia Boruta
(017) 277 54 24
Parafia Szufnarowa
ks. Jan Ziemiński
Parafia Szufnarowa
(017) 277 51 38
Szkoła Podstawowa
(017) 277 62 45
spszufnarowa.pl
Spszufnarowa